Gorszy sort, dobra zmiana, pucz, totalna opozycja, kasty, lewaki i prawi Polacy. Taką mamy dziś Polskę. Fascynujące, prawda? 🙂 Jako że jestem filologiem z wykształcenia, a na co dzień zajmuję się m.in. budowaniem contentu, to nowe twory językowe, zmiany znaczeń, odwrócenia semantyczne ogromnie mnie kręcą! 😉 Obserwuję to i nie mam wątpliwości, że czasy #dobrazmiana zapiszą się w historii naszego kraju nie tylko decyzjami rządu, parlamentu i prezydenta, ale też zmianami w języku. Czy trwałymi – jeszcze nie wiadomo. Ale zróbmy to już teraz – stwórzmy słownik czasów dobrej zmiany w naszym kraju! Żeby udokumentować transformacje językowe, nowe znaczenia słów i neologizmy, który wchodzą do codziennego użytku. I żeby wreszcie trochę się pobawić! 😉

Liczę na Wasze wsparcie – podrzucajcie w komentarzach kolejne słowa, które powinny się tu znaleźć. Zróbmy to razem! 🙂

A oto pierwsze kartki w słowniku:

  1. DOBRA ZMIANA – od tego trzeba zacząć. To zwrot, który stał się symbolem rządów PiS, ewoluując od hasła wyborczego do symbolu właśnie. Ten zwrot dla dwóch grup społecznych w Polsce oznacza zupełnie co innego. Dla grupy popierającej obóz rządzący „dobra zmiana” to hasło mówiące o prawdziwej zmianie – o pozytywnym charakterze, wprowadzonej przez PiS. Dla grupy, która nie popiera obozu rządzącego, zwrot „dobra zmiana” to zwrot o wydźwięku prześmiewczym, a jego znaczenie jest przeciwne – dobra zmiana znaczy de facto  „zła zmiana’, która tylko wg oficjalnego, rządowego przekazu jest zmianą na lepsze, ale tak naprawdę wg jej odbiorców ewidentnie pogarsza zastałą sytuację.
  2. TOTALNA OPOZYCJA – zwrot dziś najczęściej używany przez oficjalne, państwowe media, zwłaszcza TVP Info, oraz przez polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jest określeniem – w zależności od sytuacji – albo całej opozycji (PO, N, PSL, KOD, a czasem nawet Kukiz i Partia Razem), albo tylko Platformy Obywatelskiej. Słownikowo przymiotnik „totalny” nie jest nacechowany negatywnie, oznacza po prostu: powszechny, całkowity, zupełny. W zestawieniu „totalna opozycja” ma jednak ukazywać całkowita niekonstruktywność opozycji i brak możliwości współpracy z nią nawet na podstawowym poziomie. Jest więc używany dla celów ocennych i propagandowych.
  3. GORSZY SORT – słowa wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego, w szerszym kontekście, jednak do użytku codziennego przeszły jako określenie ludzi , którzy nie popierają PiS-u. „Jestem z gorszego sortu” – to sformułowanie, które dziś, w 21017 roku, pozwala przeciwnikom PiS rozpoznać się miedzy sobą i zidentyfikować. Stało się więc wyrażeniem określającym tożsamość grupową, oczywiście w przewrotny sposób – jest to wyrażenie odczytywane pozytywnie przez przeciwników rządu PiS, wskazujące jednocześnie na lekceważące traktowanie „inaczej myślących” przez władzę.
  4. PRAWY CZŁOWIEK – to określenie, które znacząco zmieniło swoje dotychczasowe znaczenie. Wcześnie prawym człowiekiem nazywano tego, który był uczciwy, szlachetny. Przymiotnik „prawy” pochodził od słowa „prawość” , którego synonimem jest słowo ”uczciwość”, w znaczeniu także „przestrzegania prawa”. Nie miało ono wówczas nic wspólnego ze słowem „prawicowy”, czyli o prawicowych poglądach politycznych. Dziś jednak „prawymi ludźmi” nazywają same siebie osoby stojące na prawej stronie sceny politycznej, czyli wyznające prawicowe poglądy. A najczęściej – radykalnie prawicowe, związane ze światopoglądem narodowym. Nie przez przypadek polski prawicowy odpowiednik portalu Facebook – Polfejs.pl, pytając chętnych o powód rejestrowania się, wskazywał trzy możliwe odpowiedzi, z których jedna brzmiała: „Jestem Prawy i chcę”. Prawy człowiek ma dziś łączyć prawość charakteru z prawicowymi poglądami. Chyba nie muszę dodawać, że u osób o innych światopoglądzie „bycie prawym” (w opisanym wyżej znaczeniu) wzbudza dziś śmiech i ironię.
  5. LEWAK – słowo o znaczeniu przeciwnym do „prawego człowieka”. Lewak to nie tylko osoba o lewicowym światopoglądzie, ale też osoba godna pogardy, a przynajmniej zasługująca na lekceważenie i gorsze traktowanie. Widać to w samej budowie słowa: „lewak” – nie „lewy”, który mógłby się pojawić przez analogię do „prawego człowieka”; „Lewak” pochodzi od określenia „lewactwo”, wskazuje osoby wyznające lewicowe poglądy, ale z jednoczesnym zaznaczeniem negatywnej konotacji tych poglądów.
  6. KASTA – słownikowo oznacza grupę społeczną, często dość sformalizowaną, strzegącą swojej tradycji, praw i przywilejów, zamkniętą. Kasty były w Indiach – tam istnieje społeczeństwo kastowe. Kasta kojarzyła się i kojarzy negatywnie. Dotychczas nie było kast w Polsce. Niedawno okazało się, że jednak są i w naszym kraju. W oficjalnej kampanii „Sprawiedliwe sądy”, finansowanej przez obóz rządzący, użyto określenia „nadzwyczajna kasta” dla nazwania przykładów sędziów, którzy złamali prawo. Nazwa ta nie została (na razie) rozciągnięta na wszystkich prawników, a ograniczyła się jedynie do sędziów – ze wzgl. na bieżące potrzeby polityczne. Pojawiła się bowiem, gdy procedowano ustawę zmieniającą ustrój sądów powszechnych właśnie. W użyciu tego słowa szczególnie istotny jest jego negatywny wydźwięk.
  7. ŻOŁNIERZE WYKLĘCI – tak zabawnie komplikujemy sobie język, że zwrot „żołnierz wyklęty”, który słownikowo oznaczałby „żołnierza przeklętego, wyrzuconego poza nawias grupy, potępionego” dziś oznacza żołnierza czczonego, honorowanego i objętego pamięcią zbiorową. Określenie „wyklęty” odnosi się do czasów komunizmu, gdy o żołnierzach podziemia z okresu po II wojnie światowej nie można było dobrze mówić, a najczęściej w ogóle nie można było o nich wspominać. I w tym znaczeniu wcześniej byli oni rzeczywiście „wyklęci”. Dziś nie są, określenia jednak używamy właśnie dzisiaj.
  8. NIEZALEŻNE MEDIA – to sformułowanie także przeszło istotną zmianę semantyczną. Przez lata było używane dla określenia wszystkich mediów niezależnych od jakiejkolwiek władzy. Kilka lat temu tym zwrotem zaczęły się określać media niezwiązane z poprzednią władza, czyli rządem PO-PSL. Już wtedy ideowo i światopoglądowo były jednak związane z partią PiS i prezentowały z reguły korzystny dla niej przekaz. Ze słownikowym znaczeniem niezależności (niepodporządkowany komuś, czemuś, decydujący o sobie) ich działalność nie miała więc nic wspólnego – a jednak określenie weszło do użytku codziennego. Dziś media te nadal się nim posługują, co jeszcze bardziej wypacza jego znaczenie – „niezależne media” obecnie prezentują linię ideową partii PiS, która jest jednocześnie przekazem rządu. Czyli są w pełni związane z władzą…
  9. MIESIĘCZNICA – neologizm powstały dla określenia odbywających się co miesiąc uroczystości wspominających ofiary katastrofy samolotu pod Smoleńskiem. To neologizm słownikowo utworzony prawidłowo, przez analogię do słowa „rocznica”.
  10. SAN ESCOBAR – nazwa własna będąca neologizmem. Powstała w wyniku pomyłki ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego podczas wypowiedzi w mediach. San Escobar wg ministra to kraj, z którym Polska współpracuje. Nazwa natychmiast została podchwycona przez internautów, weszła do użycia powszechnego jako rodzaj mitycznej, trochę rajskiej, a trochę wyśmiewanej krainy, w której wszystko może się zdarzyć – to, co dobre, i to, co złe. Hasło „Znajdziesz to w San Escobar” oznacza oczywiście, że „tego” nigdzie nie ma, chyba że w czyjejś wyobraźni.
  11. SYMETRYSTA – dziennikarz lub ekspert, który próbuje zachować obiektywizm, tzn. poddaje krytyce zarówno obóz rządzący, jak i opozycję. Oraz zdarza mu się pochwalić jedną lub drugą stronę. Symetryści mają dziś ciężkie życie, ponieważ obecnie kluczowe znaczenie w życiu publicznym ma przynależność do którejś z grup społecznych: za obozem rządzącym lub przeciwko niemu. Symetrysta nie należy do żadnej z nich, więc jest przez obie nienawidzony.
  12. SMOLEŃSK – nazwa miasta w Rosji, obok którego rozbił się samolot wiozący polskich polityków na uroczystości w Katyniu. Dziś słowo „Smoleńsk” oznacza w Polsce przede wszystkim samą katastrofę, ale również wszelkie zjawiska społeczne i polityczne, które się wokół niej wydarzyły lub wciąż się dzieją. Jest to więc raczej określenie całego szeregu zdarzeń i kontekstów, a nie nazwa oznaczająca konkretne miejsce.
  13. UCHODŹCA, IMIGRANT, MUZUŁMANIN – słowa te w Polsce coraz częściej są synonimami jeszcze jednego słowa – TERRORYSTA.  Kojarzone jednoznacznie negatywnie, są symbolami lęków dręczących wielu współczesnych Polaków – o bezpieczeństwo fizyczne, ale też o tradycję i kulturę.
  14. PUCZ – słownikowo to „przewrót wojskowy, zamach stanu dokonany przez grupę spiskowców”. W Polsce stał się określeniem niezaplanowanego wcześniej kryzysu parlamentarnego, do którego doszło w grudniu 2016 r., wywołanego wykluczeniem z obrad jednego z posłów PO, Michała Szczerby. Słowa „pucz” na określenie tej sytuacji używał obóz rządzący, dla podkreślenia, iż było to działanie zaplanowane, z określoną grupą inicjatywną i jasnym celem obalenia legalnie wybranej władzy. Jednak poza wypowiedziami polityków żadnych dowodów na to nigdy nie przedstawiono.
  15. PRAWDZIWY POLAK – czyli wzorcowy obywatel czasów #dobrazmiana. Polski katolik, o prawicowych poglądach, głosujący na PiS, patriota (w wersji radykalnie prawicowej), broniący obozu rządzącego, najlepiej – ubierający się w patriotyczną odzież i używający znaku Polski Walczącej w każdej możliwej sytuacji. Najłatwiej go zdefiniować w opozycji do tych, którzy na miano prawdziwych Polaków nie zasługują. Dlaczego? Bo mają inne poglądy niż obecnie rządząca władza.
  16. MISIEWICZE – to określenie, które jest prostym przeniesieniem nazwiska jednego z polskich działaczy PiS, Bartłomieja Misiewicza, byłego rzecznik prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej. We wrześniu 2016 „Newsweek” poinformował, że miał on oferować radnym zatrudnienie w państwowej spółce w zamian za współpracę z PiS (w grudniu prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie). W 2016 objął funkcję członka rady nadzorczej w dwóch spółkach państwowych – mimo że nie posiadał ukończonego kursu dla członków rad nadzorczych i skończonych studiów. Od tego momentu określeniem Misiewicze w obozie antyPiS zaczęto nazywać te  osoby, które mimo niedostatecznych kompetencji zawodowych dostały pracę w państwowych spółkach Skarbu Państwa i instytucjach publicznych, dzięki związkom z PiS.
  17. POLSKA W RUINIE – hasło znane z kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, powstałe w odniesieniu do hasła Platformy Obywatelskiej z 2011 roku „Polska w budowie”. PiS tym hasłem sugerował, że Polska jest zrujnowana – i oczywiście wymaga naprawy, którą gwarantuje PiS, a nie gwarantuje PO. Hasło to trafia do słownika tylko dlatego, że dziś rozumiane jest prawie wyłącznie ironicznie i zupełnie odwrotnie do jego podstawowego znaczenia. Hasłem „Polska w ruinie” posługują się dziś przeciwnicy PiS, by pokazać, że: a) Polska rzeczywiście jest w ruinie, ale z powodu działań PiS; b) Polska nie jest zrujnowana, tylko świetnie się rozwijała i rozwija. Powstały nawet profile i fanpage`e w mediach społecznościowych, które udowadniały (głównie pokazując zdjęcia), że Polska nie jest w ruinie, a przeciwnie, w latach rządów PO-PSL świetnie się rozwinęła.
  18. PANIE MARSZAŁKU KOCHANY! – zwrot, który zapoczątkował „grudniowy pucz”. Słowa te wypowiedział poseł PO Michał Szczerba tuż przed tym, zanim marszałek Sejmu odebrał mu głos. Potem poseł dodał jeszcze: „Muzyka łagodzi obyczaje… ” – i wyłączono mu mikrofon. Słowa te przeszły do historii #dobrejzmiany…
  19. HATAKUMBA – kiedy wiceminister sprawiedliwości, poseł PiS Patryk Jaki, zamieszcza na Facebooku 9we wrześniu 2017 r.) wpis o „niemieckiej hatakubmie”, za którą Polsce należą się reparacje wojenne – tak, to musi wejść do słownika czasów #dobrejzmiany! Hatakumba jako neologizm weszła do języka codziennego, w znaczeniu prześmiewczym i ironicznym.
  20. SUWEREN – czyli naród w języku używanym przez PiS. Chodzi oczywiście o podkreślenie, że w demokracji władzę zwierzchnią pełni suweren. Do tego podstawowego prawa PiS odnosi się zawsze, gdy trzeba wyjaśnić, dlaczego upolityczniane są kolejne przestrzenie życia publicznego w Polsce. Wyjaśnienie jest proste – władzę ma suweren, a politycy zostali wybrani przez suwerena podczas wyborów, a skoro tak, to jeśli politycy decydują o czymś, to jakby decydował suweren – czyli wszystko w porządku. To specyficzny mechanizm manipulacji przekazem. Niezależnie od mechanizmów, słowo „suweren” jest na pewno jednym z kluczowych słów tych czasów.
  21. 500+ – nazwa programu socjalnego, którego celem jest wsparcie rodzin z liczbą dzieci większą niż jedno. Każda rodzina w Polsce, zgodnie z obietnica wyborczą PiS, otrzymuje 500 zł miesięcznie do czasu osiągnięcia przez dziecko pełnoletności – począwszy od drugiego dziecka w rodzinie. Program pierwotnie nie ma progu dochodowego (czyli jest dostępny dla wszyscy rodziców), jest powszechny i masowy, i wg opinii wielu obserwatorów życia publicznego jest jedną z podstaw wysokiego poparcia społecznego Prawa i Sprawiedliwości. Określenie „500 plus” jest dziś określeniem powszechnie używanym dla tak wielu zdarzeń, które kojarzą się z rozdawaniem publicznych pieniędzy, rodzeniem dzieci, ograniczeniem liczby kobiet na rynku pracy – że aż trudno ten zakres używania opisać. 😉
  22. SZYSZKODNIK – określenie ministra środowiska Jana Szyszko. Jego decyzje polityczne, związane m.in. z wycinką drzew w Puszczy Białowieskiej, wznowieniem polowań na losie (i wieloma innymi), wywoływały silny sprzeciw społeczny i doprowadziły do powstania neologizmu dla określenia ministra. jak neologizm jasno wskazuje, jego wydźwięk jest zdecydowanie negatywny.
  23. WOLNE SĄDY – hasło, pod którym w lipcu 2017 r. protestowali Polacy w całym kraju, sprzeciwiając się reformie sądów powszechnych i Sądu Najwyższego, której jednym z elementów było upolitycznienie wyboru Krajowej Rady Sądownictwa oraz prezesów sądów. Protesty doprowadziły do zawetowania dwóch ustaw przez prezydenta Andrzeja Dudę i kontynuowania dalszych prac nad reformami.
  24. CZARNY PROTEST – nazywany też Czarnym Poniedziałkiem lub Strajkiem Kobiet, pierwszy tak powszechny protest za rządów Prawa i Sprawiedliwości w czasach #dobrejzmiany. W październiku 2016 r. tysiące kobiet (i wspierających je mężczyzn) wyszło na ulice polskich miast, by protestować przeciw planowanemu zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Była to pierwsza sytuacja, gdy w proteście razem szły kobiety z bardzo różnych grup społecznych, ugrupowań, nie należące do żadnej organizacji – połączone wspólnym celem zachowania obecnej ustawy antyaborcyjnej (lub zliberalizowania jej). Uczestniczki protestu były ubrane na czarno, a akcja nawiązywała do strajku kobiet w Islandii w 1975 r.
  25. ADRIAN – imię męskie. Tyle że w czasach dobrej zmiany takie imię nosi odpowiednik prezydenta Andrzeja Dudy w polskim serialu satyrycznym „Ucho prezesa”. Adrian, czyli serialowy prezydent, całe dnie spędza w poczekalni przed gabinetem prezesa partii w oczekiwaniu, aż ten zechce go przyjąć. Taki sposób ukazania prezydenta Dudy spodobał się wielu Polakom, krytycznie oceniającym prezydenta – i od tej pory Adrian oznacza właśnie prezydenta Andrzeja Dudę.
  26. 27:1 – wynik głosowania w marcu 2017 r.  na stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej. Kandydatów na to stanowisko było dwóch – obaj to Polacy: walczący o drugą kadencję były premier Polski Donald Tusk oraz eurodeputowany Jacek Saryusz-Wolski, popierany przez polski rząd. Jak się okazało – wyłącznie przez polski rząd. Reszta państw UE zagłosowała za kandydaturą Donalda Tuska. Wynik głosowania to właśnie 27:1. Mimo takiego wyniku publiczne media oraz PiS przedstawiały sytuację jako sukces niezależnej polskiej polityki.  Jednak do powszechnego obiegu ten wynik wszedł jako przykład totalnej porażki polityki polskiego rządu na forum europejskim.
  27. SPACEROWICZE – to oczywiście ci, którzy spacerują. Słowa używano z jednej strony – zgodnie z semantyką, z drugiej jednak w lipcu 2017 r. nabrało dodatkowego znaczenia. W całej Polsce odbywały się wówczas protesty przeciwko zmianom w ustawie o sądach powszechnych. Protestujący spotykali się codziennie wieczorami pod sądami. Niektórzy politycy partii rządzącej komentowali te spotkania w mediach nazywając je spacerami. Podobne informacje pojawiały się w Telewizji Polskiej – można się było z niej w tym czasie dowiedzieć, że w Polsce wzrosła liczba spacerowiczów. Protestujący natychmiast to podchwycili i od tej pory słowo spacerowicze używane jest dla określenia ludzi, którzy protestowali pod sądami oraz brali udział w innych protestach antyrządowych.
  28. ASTROTURFING – to neologizm. Jak czytamy w Wikipedii, słowo to jest eufemizmem, służącym do nazwania pozornie spontanicznych, obywatelskich akcji podejmowanych w celu wyrażenia poparcia albo sprzeciwu dla idei, polityka, usługi. Mają one sprawiać wrażenie niezależnej reakcji społecznej, podczas gdy w rzeczywistości są zaplanowane i kontrolowane. Termin ten wywodzi się od nazwy AstroTurf, marki popularnej w Stanach Zjednoczonych sztucznej trawy. W Polsce słowo to zrobiło gwałtowną karierę podczas protestów przeciwko zmianom w ustawach o ustroju sądów powszechnych w lipcu 2017 r. W pewnym momencie część polityków z partii politycznej właśnie tym słowem zaczęła określać protesty – sugerując tym samym, że nie są one spontaniczną akcją oburzonych obywateli,  lecz stoją za nimi jakieś „siły”, które sterują protestami i protestującymi. Dowodem na to miało być opłacanie protestujących, o czym mówiła oficjalnie nawet pani premier Beata Szydło. Do dziś (listopad 2017 r.), nie przedstawiono jednak opinii publicznej dowodów na astroturfing, ani na opłacanie protestujących.
  29. UCHO PREZESA – popularny serial satyryczny, bezpośrednio nawiązujący do sytuacji politycznej w Polsce w czasach dobrej zmiany. Głównym twórcą serialu jest Robert Górski, lider Kabaretu Moralnego Niepokoju.
  30. ŁAŃCUCH ŚWIATŁA – to określenie również pochodzi z okresu protestów pod sądami w lipcu 2017 r.   W ten sposób nazwano formę protestu, podczas której protestujący w milczeniu spotykali się ze świeczkami w dłoniach i zapalając świeczki tworzyli właśnie swoisty łańcuch światła.
  31. SIADAJ, KULSON! – ten zwrot to niesamowita historia. 11 listopada 2017 r. podczas Marszu Niepodległości w Warszawie jeden z policjantów zwrócił się do zatrzymywanej kobiety (z organizacji Obywatele RP, którzy chcieli zablokować marsz): „Siadaj, k***o!”. Tak przynajmniej wynikało z amatorskiego nagrania, które zostało udostępnione w sieci. Wiele osób oburzonych takim zachowaniem policjanta zaczęło domagać się wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec funkcjonariusza. Jednak już 12 listopada policja na swoim profilu na Twitterze poinformowała, że policjant nie wyraził wulgarnie, bo powiedział: „Siadaj, Kulson”, przy czym Kulson to przezwisko innego funkcjonariusza. Od tej pory zwrot ten robi zawrotna karierę wśród internautów. Czy „Kulson” zastąpi swojski wulgaryzm „k***a”, czas pokaże.
  32. SEPARATYZM RASOWY – takie sformułowania dla ideologii wyznawanej przez organizację Młodzież Wszechpolska użył jej rzecznik prasowy tłumacząc, że MW to nie rasiści, tylko właśnie separatyści rasowi. Z jego wypowiedzi, zamieszczonej 12 listopada 2017 r. przez tygodnik „Do Rzeczy”, można się dowiedzieć, że separatyści rasowi uznają istnienie różnych ras oraz nie oceniają wyższości jednej rasy nad drugą, uważają natomiast, że każda rasa jest przypisana do jednego kontynentu i rasy te nie powinny się mieszać. Czyli jeśli Europie przypisana jest rasa biała, nie powinna się tu pojawiać rasa czarna czy żółta.  Przypominam, zdaniem rzecznika MW nie jest to rasizm.

 

Czekam na kolejne wyrażenia, zwroty i słowa, które warto dopisać do słownika – wpisujcie w komentarzach!

Nie wpisuję żadnych wulgaryzmów i innych obraźliwych słów, słownik służy dokumentowaniu zmian językowych, a nie politycznych.

UPDATE: Dziękuję za ogromny odzew. 🙂 Dopisuje kolejne słowa i wyrażenia, na razie bez objaśnień (obiecuję, że uzupełnię):

25. Ja bez żadnego trybu

26. Ciepły człowiek

27. Dezubekizacja

31. Bomba termobaryczna

32. Białe róże

34. Element animalny

35. Niech jadą!

36. Ubeckie wdowy

37. „Przez ostatnich 8 lat…”